Kiedy pierwszy raz spróbowałam tej zupy, nie mogłam odgadnąć z czego jest zrobiona...
Nie mogłam uwierzyć, że to szpinak!
Delikatny smak i aromat... Idealna konsystencja...
Ciężko było mi odwzorować konsystencję zupy, co bardzo mnie irytowało przez długi czas...
Być może poszłam trochę na łatwiznę...
Chociaż wolę sformułowanie, że ułatwiłam sobie zadanie :)
W ruch poszedł blender!
I tak oto mogę Was zachęcić do przygotowania kolejnej smacznej i domowej zupy...
O tym, że uwielbiam zupy zapewniałam już wiele razy...
Zupa fasolowa to kolejny hit jesiennych i zimowych obiadów :)
Gęsta i sycąca o cudownym aromacie wędzonki...
Jesień zbliża się wielkimi krokami...
Kiedy z drzew spadają kolorowe liście, a po szybach okien spływają krople deszczu...
Ja wpadam w szał gotowania zup!
Uwielbiam zupy!
A jesień to właśnie taka pora roku, kiedy zupy smakują mi najbardziej...
Są pyszne, zdrowe i co najważniejsze rozgrzewają nas od środka!
A dzisiaj przepis na pyszną zupę ziemniaczaną.
Miało być kolejne nawiązanie do mojego pobytu w Pradze...
I trochę jest :)
Chciałam przygotować policzki wieprzowe, ale udało mi się zakupić wołowe.
Postanowiłam zatem odrobinę zmienić przepis i dodatki...
Ale co się odwlecze, to nie uciecze :)
O przydomowy ogródek dba mój tata.
Ogródek może nie jest wielki, ale ogórki i pomidory wyrosły w tym roku wspaniałe.
Uwielbiam kiedy pomidory dojrzewają w letnim słońcu ułożone na parapecie w moim pokoju.
Z takich dojrzałych pomidorów wychodzi przepyszna zupa.
Zupa krem!
Tyle co się w ostatnim czasie najadłam smażonego sera, powinno mi wystarczyć na kilka lat :)
Dzisiejszy post, to takie nawiązanie do pobytu w Pradze. Smažený sýrstatarskou omáčkou jest moim ulubionym daniem kuchni czeskiej... Jeśli o mnie chodzi, zbędne są wszystkie dodatki :)